Ireneusz Szafranek

,                                                            <<powrót

Przedstawiamy życiorys i wybór wierszy tego autora.
W dniach 5 września do  2 października możemy przeczytać wiersze, którym towarzyszą wykonane przez Wiesława Matysika akwarele do najnowszego tomiku autora.


Ireneusz Szafranek urodził się 2 maja 1956r. w Pępowie i tej miejscowości pozostał wierny do dziś.
Po zdaniu egzaminu dojrzałości w 1975r. w Liceum Ogólnokształcącym w Gostyniu ukończył Pomaturalne Studium Mechanizacji Rolnictwa w Poznaniu..

Jego zainteresowanie poezją sięga szkoły średniej, kiedy to zafascynowały go utwory poświęcone tajemnicy bytu, przemijania, śmierci ( K. Przerwa – Tetmajer, M. Sęp – Szarzyński ).
Pierwsze utwory I.Szafranka pojawiły się na łamach „Wieści Pępowa” ( 1991r. ), „ Życia Gostynia” ( 2002r. ), „Nowej Gazety Gostyńskiej” ( 2002r. ).
Dotychczas ukazały się następujące zbiory poezji:

„Pragnę więcej” ( 2003r. )
„Tak mało mamy chwil wspaniałych” ( 2004r. )
„Zapisane przez wiatr” ( 2005r. )
„Droga do domu” ( 2005r.)
„Rozmowa z czasem” ( 2006r. )
„Odbicie ciszy” ( 2007r.)
„Nieskończenie nieskończone” ( 2007r.)
„Stąd” ( 2008r.)
„Wyśnic znaki wyczekiwania” (2009r.)
„Moment uzupełnienia” (2009r. )

Swoje wiersze wydaje I. Szafranek w zeszytach literackich Leszczyńskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury. Do jego osiągnięć dodać należy wyróżnienie za wiersze w Ogólnopolskich Konfrontacjach 2004 i 2007.
Ryszard Biberstajn, pierwszy recenzent poczynań poetyckich autora
„Drogi do domu”, stwierdził,że „pochylając się nad tą poezją mamy ( ...)sposobność, by zastanowić się nad tym, co w życiu naprawdę ważne.”
Dla pępowskiego twórcy ważne pozostają sprawy tajemnicy bytu, przemijania, fascynacja nieśmiertelnością i próba jej osiągnięcia.
Kolejne tomiki pokazują zmiany treściowe poezji a także odmienność warsztatu autorskiego. Pojawia się niespotykany dotąd optymizm, szersze spojrzenie na świat, nie brak przejawów afirmacji życia i poszukiwania miłości. Artystyczny wyraz znajdują owe nastroje w erotykach i lirykach – pejzażach.
Promocje kolejnych tomików poetyckich wrosły już w klimat Ziemi Gostyńskiej. Pierwszemu spotkaniu z każdym kolejnym tomikiem towarzyszy młodzież oraz przedstawiciele kultury i prasy.
I.Szafranek podjął się rzeczy trudnej : popularyzacji poezji w czasach dominacji kultury masowej. Wbrew przypuszczeniom trafił na dobry odbiór swoich utworów wśród młodzieży. Z młodymi ludźmi także współpracuje , proponując opracowanie graficzne kolejnych zbiorów.

Warto zaznaczyć, że w 2007r. zdobył tytuł zasłużonego dla powiatu gostyńskiego za osiągnięcia w dziedzinie kultury.

Biorąc zatem kolejny tomik twórcy, pochylajmy się nad jego słowami, bo warto.

 

 

 

 

 

 

 

 

Reanimacja

w komnatach mojego wnętrza
szukam to co chcę powiedzieć
i trudno żyć
w ciżbie żarłocznego tłumu
od nowa szukam panaceum

i choć to nie sekret mówię szeptem
by nawet wiatr
nie doniósł tłumowi
o miłości w najczystszym wydaniu
choć teraz stwardniałe zmarszczki

zmagają się z nawałnicami
i jedynie pomarzyć o uczuciu
a usta spijają bezbronność
aromatu ziół
mech znalazł swe leże

pędzę w stronę zenitu
tam wspomnę mój młody świat
zaciągnę się tęsknotą
w obecności pajęczyny
która tak jak ja
dorobiła się otoczki
trudno żyć gdy tak mocno
trzeba się przedzierać
nawet słowami wierszy
co malują krajobraz piękna
reanimując
zapaść

 


Ireneusz Szafranek
Lipiec 2009r.

 


 

Cicha melodia

i trwa miłość i wiara
moje serce jest wolne
jak dzień bez południa
i noc bez północy
mury ulic niosą wiersze
w których odeszłaś tak daleko

moje serce jest wolne
wypełnione pięknem i wariacją
woła cię śpiewając miłością
i wiem że jest takie miasto
gdzie fontanna rozprysnęła
na twe ciało różę kolorową pachnącą
schyla się wdzięcznie w mą stronę
a mój zegar spieszy do ciebie
czy się jeszcze ziści jutro
a w nim zapach kwiatów
które lubisz
zapisany po brzegi skrawek papieru
dziwnie zbladł
moje serce wolne i łzy
pragną i żądają
ale nie rozpoczęły rozmowy
tak tęsknię dzisiaj
o krainę łagodności ocieram się
czas już na kolejny wiersz
a ty w nim
przychodzisz i odchodzisz
i tylko cicha melodia
twych ramion i włosów
na dobranoc



Ireneusz Szafranek
Maj 2009r.


Milczeliśmy

szeptem wersu mego wiersza
łaskoczę ci szyję
mówiąc o kwiatach
mówię o twym błogim ciele
zanurzony w nim co wieczór
nazywam to szczęściem
i choć to tylko pragnienie
chcę je przeżyć w rzeczywistości
w sekretnym miejscu
ze swobodą którą maja
tylko artyści
przytulam się mocniej
jak do poezji
może się uda spleść nasze ciała
a melodia liści da nam upojenie
w pieszczotliwym dotyku
aż za którymś z kolei
rozpalimy żądzę ciała
a rozkosz oczy nasyca
i zaiskrzy aż zapłoną
choć przyznaje
milczeliśmy
 


Ireneusz Szafranek
Czerwiec 2009r.


Rozumieć rolę

Popiół początku
powoli przemienił się
w myśl i słowo
w snach nocy
i w słonecznych ogrodach dnia
czytaliśmy wiadomości
niekiedy rozszyfrowując
przemijanie
budziliśmy radość
czasami pachnąca mięta
nad chłodną powierzchnią lustra
stała się wspomożeniem
i miesiąc maj
co tańcem pieści naturę
przywołał do zieleni
zrozumieliśmy rolę
w zeszłym tygodniu
jeszcze o tym nie wiedziałem
teraz to wszystko smakuje inaczej
jest zdrowsze

 


Ireneusz Szafranek
Grudzień 2008r


Słowa krytyki

piszę wiersze o miłości
trzymam w ryzach wieczne pióro
chcę obietnicę raju z aktem owocu
i wiem że skazuję na krytykę
na pastwę
amory wplatane słowami w wersy
ostre tasaki innych
mieszczą się w głowie
potem w mózgu komputera
swą kruchą porcelaną słów srebra
niemilczenia
przeciwstawiają złotu
a myśl i słowo
zawarte w mych wierszach
staje się czulsze
niż liść jesieni
wynoszę zwycięstwo
zapisane w prawdzie
i sny zapełniam

 


Ireneusz Szafranek
Maj 2009r.