W kiściach pomarańczy ugrzązł
Rumak ugrzązł w kiściach
I rzecze do poddanych
- ugrzęzłem
Jak spojrzeć na to z boku,
To widać nogi z kopytami
I kawałek sierści na liściach
Trzęsie się to Zwierze,
Trzęsą się też i mieszkańcy
Bo grząsko w uwięzi i kiściach pomarańczy
Rankiem zdechł, z niedostatku
Rankiem cwałował po niebie
A poddani zjedli pomarańcze
2009-07-04
Wariacje
Różowo grochowiakowo obcesowo
Niewymiarowo
Z wypukłościami
Skrobaczkami malowidłami
Siedzę siedzę
w przestrzeni koca
I dmuchanego materaca
A w głowie ptaszyska jak
U Marka Marka
Warczę warczę na przedmioty
Odloty przyloty zwroty
Kreuję i psuję
Wzywam i przeżywam
Wznoszę i opadam
Na pysk
Na pysk zbity
Na asfalt zdradziecki
Piję kawę i nic
Tylko czarno i mętno
Tylko pończochowo i gardłowo
Kroki na ścianach i sufitach
Kroki w przestrzeni
Wciągaj plecami
Wydychaj kroczem
Stukanie do drzwi i cisza
Nikt nie otwiera
Nikt nie zagląda i
Nie pożąda
2008-12-13
***
idą kobiety z bochnami chleba
człapią ospale, jak krokodyle
i nucą pieśni w ustach zbrodnicze
choć zakazano, idą tak w pyle
na samym końcu idzie Jasełka
bochen ma mniejszy i trochę twardawy
kroczy cichutko trzy kroki dalej
mamrocze, coś śpiewa i gniecie
pończochy koloru smętnej herbaty
buty ma czarne, twarz ma żółtawą
włosy kremowe z domieszką rdzy
idzie tak kroczy tak raz tak dwa tak trzy
korowód już skręca, nieco zamiera
opasły mężczyzna w granacie otwiera
wchodzą zziębnięte i pachną chlebami
piekarz już umarł, ciasto zabrali
24 października 2008r.